Lejek sprzedażowy

L

Hasło “lejek sprzedażowy” to coś, co wraca do mnie przy każdej okazji budowania strategii marketingowych dla moich marek. Tym razem temat powrócił w związku ze startem naszej nowej oferty sklepów abonamentowych OB Shop. Czas zakasać rękawy i podjąć nierówną walkę z molochami o dotarcie do potencjalnych Klientów :).

Otóż lejek sprzedażowy, w najprostszym tłumaczeniu, opisuje proces, podczas którego ma dojść do sprzedaży. Jest to bardzo przydatne narzędzie, gdyż pozwala spojrzeć na cały nasz proces sprzedaży, począwszy od próby dotarcia do szerokiego grona osób (góra lejka), przez zawężanie procesu do osób zainteresowanych naszą ofertą, skończywszy na wąskiej grupie, która faktycznie transakcji dokonuje. Dzięki klarownemu podziałowi, lejek pozwala Ci też identyfikować nieefektywne obszary procesu i je optymalizować czy też całkowicie zmieniać w razie potrzeby.

Jeśli prowadzisz firmę, to musisz być wyposażony w stosowne narzędzia, aby móc dotrzeć do swojej grupy docelowej i budować świadomość Twojej marki. Można korzystać z opracowań w sieci, ale finalnie każdy i tak musi przetestować jakie narzędzia są optymalne w jego branży. Jedni będą świetnie odnajdować się w social mediach czy content marketingu, inni największą konwersję będą czerpać np. z materiałów wideo. Ile branż tyle rozwiązań, nie bój się testować wszystkich możliwych opcji i nie szukaj wymówek związanych z brakiem czasu.

Poniżej moja wersja lejka sprzedażowego z krótkim opisem każdego etapu.

lejek sprzedażowy
  1. Jak widzisz naszą drogę zaczynasz od budowania świadomości swojego istnienia. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby jednak nie były to działania skierowane do wszystkich i wszędzie. Twój biznes, tak jak każdy, ma swoją grupę docelową. Określ tę grupę i to do niej kieruj działania. Łatwe do osiągnięcia choćby w ramach kampanii w social mediach.
  2. Zdobyłeś uwagę. Ktoś kliknął w reklamę na FB, wszedł na bloga z wyszukiwarki czy też zobaczył Twoje wideo na YT. Teraz jest moment, abyś zainteresował swojego odbiorcę, a zanim ucieknie, wydobył (dobrowolnie) od niego jakieś dane, email, telefon lub jakąkolwiek inną formę dotarcia do niego w późniejszym terminie. To ważny etap, jakość tego co robisz szybko zweryfikuje Twoje działania. Jeśli w zamian za zapis na newsletter zaoferujesz swojemu odbiorcy wartościowy ebook, nigdzie nie publikowane materiały wideo czy jakiś inny bonus, który sprawi, że jego życie stanie się łatwiejsze, to zaczniesz budować relację. Delikatnie mówiąc, nie zepsuj tego ;). Nie sprzedawaj zbyt szybko, to proces, którego nie wolno pospieszać.
  3. Twoi odbiorcy z punktu drugiego stają się powoli leadami, zdobyłeś już ich zaufanie, poznają Cię, wiedzą, że to co oferujesz jest jakościowo dobre i pozytywnie patrzą na możliwość współpracy z Twoją firmą. I to jest właśnie ten moment, kiedy możesz zaoferować swoje usługi czy produkty. Wykorzystaj narzędzia sprzedażowe takie jak wersje demo, rabaty, czasowe promocje czy inne zniżki.
  4. Po długiej i wyczerpującej walce mamy to, dochodzi do sprzedaży! Zadbaj, żeby proces sprzedaży pod kątem UX (użyteczności) był przyjazny i łatwy. Nie chcemy, po tak długiej ścieżce, stracić naszego Klienta przez źle działający formularz. Zadbaj też koniecznie o obsługę posprzedażową, to na jej podstawie Klient decyduje czy Cię polecić lub skorzystać z Twoich usług w przyszłości.

Podsumowanie

Jeśli do tej pory Twoje działania sprowadzały się do wrzucenia reklamy FB czy Ads z kolejną promocją lub kodem rabatowym, to może tym razem spojrzysz na sprawę trochę szerzej dzięki lejkowi sprzedażowemu. Pamiętaj, że po drugiej stronie są ludzie, którzy, tak jak w życiu codziennym, często kierują się sympatią czy zaufaniem. Nikt nie lubi jak się mu wciska na start sprzedażowe komunikaty. Poza tym, historia nie raz pokazała, że nawet jeśli firma, która budzi zaufanie ma wyższe ceny od konkurencji, to na brak Klientów nie narzeka.

.

Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia  
Powiadom o