Ile kosztuje Cię niewiedza?

I

W mojej opinii przedsiębiorca musi być swoistego rodzaju “multiinstrumentalistą”. Marketing, sprzedaż, zasady działania różnego rodzaju narzędzi, obsługa systemów informatycznych, podstawowa znajomość prawa czy kwestii optymalizacji podatkowej to tylko część wiedzy, jaką powinieneś posiadać będąc przedsiębiorcą. Nie twierdzę, że wszystko masz robić sam, ale, przykładowo, zlecając kampanię Google Ads powinieneś wiedzieć jak działają mechanizmy związane z tymże narzędziem. Choćby po to, żeby móc ocenić czy nie wyrzucasz pieniędzy w błoto przez niekompetentną firmę, którą tą kampanią zarządza.

Zastawiałeś się kiedyś ile pieniędzy tracisz przez niewiedzę? Albo nawet lepiej, ile mógłbyś zyskać wiedząc więcej?

Moje doświadczenia to ciągła nauka i wyciągnie wniosków. Poznając nowe obszary z dziedziny marketingu czy sprzedaży bardzo często w głowie rodzi mi się myśl – “ooo matko, tak to się robi!”.

Jak to działa w praktyce

Podam tu prosty przykład – uszczelnianie procesu sprzedażowego za pomocą reklamy na Facebooku. Załóżmy, że prowadzisz firmę, sprzedajesz produkty w sklepie online. Twój sklep odwiedza tysiąc osób miesięcznie, ale tylko 3% z nich faktycznie dokonuje zakupu. Zakładamy, że jednak nie są to osoby przypadkowe, a potencjalnie zainteresowane dobrem jakie sprzedajesz.

Co więc zrobić? Najpierw analityka. Sprawdź Google Analytics, żeby ocenić jak porusza się Twój potencjalny Klient po sklepie – skąd przychodzi, na jakim etapie wychodzi itd. To skarbnica wiedzy! Do tego możesz skorzystać z bardziej złożonych narzędzi analitycznych – sam używam np. Hotjar (hotjar.com), ale jest tego mnóstwo. Takie narzędzie pozwoli Ci zobaczyć (dosłownie) jak porusza myszką Klient odwiedzający Twój sklep, sprawdzisz heatmapy pokazujące obszary najczęściej i najrzadziej klikane, a to tylko kilka bazowych możliwości tego typu narzędzia. Taka analityka pozwoli Ci upewnić się, że sklep jako taki funkcjonuje prawidłowo i to nie jego konstrukcja czy szybkość działania są przyczyną, dla której tracisz Klientów.

W ten sposób wykluczyliśmy sam sklep jako potencjalny problem w uzyskiwaniu większej konwersji. Mało tego, bardzo prawdopodobne, że dzięki poprawieniu różnych rzeczy wynikających z obserwacji zachowania użytkowników uda Ci się znacznie zwiększyć sprzedaż.

Idźmy zatem dalej, ale wróćmy do tematu uszczelniania. Teraz za cel postawimy sobie osoby, które były już w koszyku lub na stronie zamówienia, ale transakcji z jakichś powodów nie dokonały. Przyczyn może być cała masa. Przykładowo:

  • zaczął się program w tv i ktoś zamknął okienko,
  • cena przesyłki okazała się zbyt duża,
  • coś komuś gdzieś wyskoczyło itd. itp.

Sytuacja jest wręcz idealna, aby skorzystać z remarketingu za pomocą Facebooka. Remarketing pozawala nam dotrzeć do użytkownika, który był już na naszej stronie i spełnił określone kryteria, ale uciekł przed dokonaniem zakupu. W przypadku Facebooka, wcześniej musisz mieć zainstalowany Facebook Pixel, czyli specjalny kod śledzący, który zapisuje informację o tym, że dana osoba na stronie była.

Potem logujesz się na swoje konto Facebook, wchodzisz w menadżera reklam i tworzysz kampanię dla niestandardowej grupy odbiorców, w której umieszczasz tylko te osoby, który były na stronie koszyka – czyli tej ze słowem “koszyk” w linku (przykładowo mojsklep.pl/koszyk). W kampanii promujesz kod rabatowy dający darmową przesyłkę lub zniżkę 5% na zakupy. Jest bardzo duża szansa, że taka osoba wróci do sklepu, żeby dokończyć zamówienie.

W ten oto banalnie prosty sposób pozyskujesz/odzyskujesz Klientów! Nie inwestujesz dużych środków w pozyskiwanie zupełnie nowych użytkowników (to zawsze droższe, niż remarketing). Uszczelniasz swój biznes, dzięki czemu Twoje dochody rosną znacznie efektywniej. Proste, prawda?

Co musisz wiedzieć

Oto, co subiektywnie, według mnie, powinieneś wiedzieć. Pamiętaj, że nie chodzi tu wcale o wiedzę specjalistyczną, a o podstawy i znajomość kluczowych pojęć. Ja sam teraz większość z tych rzeczy zlecam, ale robię to świadomie.

  1. marketing – SEM reklama w wyszukiwarce (Google Ads), SEO (w tym content marketing), Facebook (Menadżer reklam FB), remarketing wszelkiego rodzaju. Obszarów i rodzajów marketingu jest dużo – testuj, dobierz odpowiednie do swojego biznesu i poszerzaj wiedzę w tym kierunku.
  2. analityka – Google Analytics, Google Search Console, Google Tag Manager, narzędzia typu Hotjar, dobierz do swoich potrzeb. Plus wiedza na temat użyteczności (UX).
  3. księgowość i finanse – podstawowa wiedza na temat optymalizacji podatkowej oraz spraw związanych z księgowością (to może się wydawać oczywiste, ale znam przypadki gdzie ktoś był zdziwiony, że księgowa nie wystawia faktur za niego). Wiedza związana z zatrudnianiem i formami zatrudnienia / rozliczenia.
  4. prawo – zwłaszcza własność intelektualna i prawo autorskie. Dowiedz się, co i jak możesz użyć, a co nie i jak chronić swoją markę.

Oczywiście, każdy biznes będzie wymagał nieco innego zestawu umiejętności czy narzędzi.

Podsumowanie

Będąc przedsiębiorcą w mikro, małej lub nawet średniej skali, jesteś wręcz skazany na chłonięcie jak największej ilości wiedzy z wielu różnych obszarów. Takie podejście może wyjść Ci wyłącznie na plus. Czytaj, ucz się, pytaj, sprawdzaj, powtórz :).

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
IwanPatryk Kozioł Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Iwan
Gość
Iwan

To jest absolutnie pierwszy blog w którym zapisałem się na newsletter, a który nie daje żadnego bonusa w zamian. Mega podoba mi się Twoje minimalistyczne podejście, czerpię dużo inspiracji przy pomysłach na kolejny biznes (poprzednie niestety-stety padły, ale jestem bogatszy o doświadczenia czego NIE ROBIĆ).

Dzięki i byle do przodu!